Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

August 16 2019

i chyba nawet nie potrafię opisać jak bardzo nie rozumiem tego wszystkiego między nami...
Reposted fromnotenough notenough vianiskowo niskowo

August 15 2019

1023 fbda 400
Reposted fromEtnigos Etnigos vianiskowo niskowo

August 13 2019

Prawdziwi przyjaciele się nie obrażają. Prawdziwi przyjaciele się kłócą, złoszczą i czasem mają siebie serdecznie dość, ale nigdy się nie odwracają i nie odchodzą. Nie ma co ukrywać - jeśli komuś na nas zależy wcale nie jest tak łatwo zerwać znajomość i po prostu odejść na zawsze. Życie bez kogoś, kto był nam bliski, nie będzie takie same. Nie będzie też wcale łatwiejsze. W dzisiejszych czasach ludzie zbyt szybko nazywają siebie "przyjaciółmi" i zbyt szybko przestają siebie tak nimi nazywać. Kim jest dla mnie "prawdziwy przyjaciel"? To osoba, która jest ze mną, nawet wtedy, kiedy ja odchodzę od zmysłów. To ktoś, kto wie kim jestem i przypomina mi o tym za każdym razem, kiedy sama mam wątpliwości. To osoba, która trzyma mnie mocno swoimi ramionami albo swoimi słowami, za każdym razem kiedy obijam się o własne myśli. To ktoś, kto zrobi wiele, naprawdę bardzo wiele, żeby ciągnąć mnie w górę, kiedy spadam w dół.
— Aleksandra Steć
Reposted fromheavencanwait heavencanwait
Jeżeli ktoś siedzi w temacie i interesuje się psychologią, to na pewno nasuwa mu się termin „hipergamii”.  Hipergamia, inaczej poszukiwanie mężczyzny o jak najwyższym statusie i tylko wyższym niż swój własny. To nie hipergamia jest terminem o którym ludzie nie są świadomi, lub wypierają jej istnienie, aby tylko nie uznać, że ludzie to też zwierzęta, a emocje którymi się kierujemy są w nas zaimplementowane i niezmienne.
Możemy być ich świadomymi, dzięki czemu łatwiej będziemy kontrolować te sfery życia na które wpływają i np. nie szukać szczęścia tam gdzie go nie znajdziemy.
Ok. 60-65% par cierpi na brak lub bardzo niskie pożądanie po stronie kobiety i mało regularny seks, z tego powodu, że hipergamia nie pozwala kobietom emocjonalnie kochać tych mężczyzn. Skutkiem podwyższenia statusu kobiet, jest obniżenie statusu mężczyznom, co rodzi kobiece niezadowolenie z tych właśnie mężczyzn i schłodzenie libido. 
Miłość kobiety ZAWSZE jest związana z jej seksualnością i w zdecydowanej większości przypadków odczuwa pozytywne emocje tylko do mężczyzn wyższego statusu.
Dlatego jeśli kobieta jest zdrowa i nie pożąda mężczyzny w związku to w 95% przypadków jest pewnym, że go nie kocha. Że myśli o innym. Że jest z obecnym tylko z rozsądku, kalkulacji korzyści i strat.
Hipergamia kobiet niszczy w dzisiejszym społeczeństwie (wolność seksualna) wiarę w trwałość związków i w romantyczną miłość, którą przekazuje nam się jako cel do poszukiwań.
Hipergamia jest instynktem który kieruje zachowaniami kobiet, których możemy nie rozumieć, tak jak one swoich własnych emocji.
Hipergamia jest jak kobieta. Jest zmienna. Płynna. Kobiety odczuwają pociąg do różnych mężczyzn w zależności od cyklu menstruacyjnego, dlatego ich wymagania mogą być wzajemnie wykluczające się, sprzeczne. Kobiety kalkulują atrakcyjność DNA mężczyzn odczuwając do nich pożądanie na podstawie tak wielu zmiennych, że typowa kobieta nie jest w stanie sobie tego uświadomić. Tylko najbardziej inteligentne i stabilne psychicznie to potrafią. 
Hipergamia jest narcystyczna. Kocha siebie. Lubi mówić o sobie dobrze i zakłamywać realia, które dla niej są niezbyt komfortowe do przyjęcia przerzucając negatywne przywary na mówiącego o niej. Gadzi mózg, steruje instynktem społecznym, pragnie myśleć o sobie zdecydowanie lepiej, niż o zwierzęciu, zatem zakłamuje realia. 
    • 1.Are men intimidated by highly educated women? Undercover on Tinder.Economics of Education Review,Volume 73, December 2019, 101914
    • 2.swiadomosc-zwiazkow.pl 3.Akerlof, G. A., & Kranton, R. E. (2000). Economics and identity. Quarterly Journal of Economics, 115(3), 715–753. 
    • Baert, S. (2018). Hiring discrimination: An overview of (almost) all correspondence experiments since 2005. In S. M. Gaddis (Ed.) Audit Studies: Behind the Scenes with Theory, Method, and Nuance, 14 (63–77).
— Mateusz Koralewski
Reposted fromagatiszka agatiszka
Kobiety nauczyły się, że „Nice Guy” to czerwona flaga. Powodem jest to, że termin „miły facet” jest często namaszczony przez samego siebie i jest podawany jako wymówka, dlaczego są sami, twierdząc, że kobiety idą tylko na dupków.

Mili faceci nie są tacy mili. To nie są mężczyźni. Brakuje im wiele do „dobrego człowieka”, a w internecie można wykreować się na kogo tylko chcemy, tworząc swoje internetowe „Alter ego” ( Większość je posiada, nie zdając sobie o tym sprawy)
Jak już wspomniano, termin „miły facet” jest czymś, co jest namaszczone przez samego siebie, ale dobry człowiek nie czyni takich obwieszczeń. Reputacja dobrego człowieka jako taka jest osiągana poprzez czyny, a nie słowa.
Miły facet uważa, że ​​kobiety idą lecą tylko na dupków. Dobry człowiek wie, że gdyby to była prawda, mili faceci nigdy nie byliby sami.
Miły facet mówi. Dobry człowiek słucha.

Miły facet nie widzi problemu z podchodzeniem do żadnej kobiety w dowolnym momencie, niezależnie od tego, jakiego języka ciała używa, ponieważ jest „miły”, więc oczywiście powinna z nim porozmawiać. Dobry mężczyzna szanuje przestrzeń kobiety, odczytuje sygnały i wybiera odpowiednie sytuacje i momenty, by się do niej zbliżyć. Dobry człowiek jest świadomy jej reakcji i odpuszcza, jeśli jest jasne, że nie jest zainteresowana.

Miły facet myśli, że dotykając kobiet w miejscach takich jak ramię lub łokieć, aby zwrócić jej uwagę, pokazuje, że jest dżentelmenem, ponieważ nie złapał bardziej seksualnej części ciała. 
Miły facet pisze do Ciebie SMS-a z pytaniem, dlaczego nie odpowiedziałaś. Dobry człowiek nie zachowuje się jak zdesperowane dziecko szukające uwagi.

Miły facet mówi, że wie, jak traktować kobietę. Dobry mężczyzna nie ma przestarzałych i patriarchalnych ideałów dotyczących „jak traktować kobietę”, ale komunikuje się z nią, aby zrozumieć, jak lubi być traktowana.

Myślenie w ten sposób nie jest rzadkim zjawiskiem wśród mężczyzn. Istnieją fora i grupy wsparcia z setką tysięcy takich mężczyzn.
 Mówią, że mężczyźni, którzy są mili dla kobiet, nigdy nie powinni być uważani za więcej niż przyjaciół. Ale ta przyjaźń była czymś, co zaczęto pod fałszywym pozorem, mając nadzieję, że coś z tego będzie.
— Mateusz Koralewski
Reposted fromagatiszka agatiszka
Pragniemy stabilizacji, a marzymy o szaleństwie i życiu chwilą. Kiedy mamy jedno, tęsknimy za drugim. Gdy mamy to drugie, tęsknimy za pierwszym. Zawsze niespełnieni, zawsze rozdarci, zawsze nieszczęśliwi i potwornie marudni.
— Piotr C "BRUD"
Reposted fromnezavisan nezavisan viaheavencanwait heavencanwait

August 08 2019

5087 e87d 400
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey
Reposted fromshakeme shakeme vianiskowo niskowo
6768 8368 400
Reposted fromnyaako nyaako viaeternaljourney eternaljourney

August 07 2019

4702 a5b9 400
Reposted fromEtnigos Etnigos viaeternaljourney eternaljourney
To nie jest tak, że się waham, że jestem niezdecydowana i niepewna. Po prostu najbardziej czego nie chcę, to narzucać się. Wolę nie odzywać się pierwsza w obawie, że komuś chociaż przez sekundę przemknie przez myśl, że jest już mnie za dużo. Dlatego czekam, aż setny raz powiesz, że chcesz ze mną gadać i że mnie lubisz. Dopiero wtedy zaczynam odrobinę w to wierzyć.
http://gomint.blogspot.com/
Reposted fromgoby goby viatouchthesky touchthesky

To niesamowite.

Jak my się bardzo boimy. Odpowiedzialności, przyszłości. Tego, że nie jesteśmy odpowiednio przygotowani. Że ani nie jesteśmy na właściwym miejscu, ani w odpowiednim czasie.

To w sumie tragikomedia. Że bardziej boimy się wziąć kota ze schroniska niż zgubić kartę, telefon, klucze do domu. Że nie wyobrażamy sobie mieć do opieki kogoś więcej niż tylko siebie. Że nie wiemy czy możemy kupić telewizor na raty, a co dopiero samochód czy mieszkanie. Czy jesteśmy gotowi kupić działkę i jeździć tam kilka razy do roku, żeby ją podlać lub coś zreperować. Zwlekamy z przemalowaniem sypialni i drobnymi naprawami nie-naszego mieszkania, co by się nie przyzwyczajać do tych czterech kątów i nie dać od siebie namiastki zaangażowania.

Mamy niemal trzydzieści lat, nasi rodzice w tym wieku mieli już małych nas, albo przynajmniej mieli nas w planach.

A my?
Ciągle przeliczamy, kalkulujemy, zastanawiamy się


CZY MOŻE TO NAS NIE PRZEROŚNIE?


Nie jesteśmy w stanie radzić sobie z większym zaangażowaniem, uciekamy niczym mysz przed kotem od słów „kocham cię i chcę mieć z tobą dzieci”. Niepojęte dla nas jest, jak można się komuś w pełni oddać i zaufać. Odkryć wszystkie warstwy, podać się na tacy. Bez ozdób i przybrania.

Bo jak to możliwe, że ktoś nas będzie chciał? Że postanowi się nami zaopiekować i wspólnie walczyć z całym złem, które nas dotyka. Że ktoś nas pocałuje na dzień dobry i doceni twarz bez pudru i różu na policzkach. Że powie, że możemy obciąć włosy lub zmienić ich kolor, bo to przecież nie jest najważniejsze.

Nie wierzymy w oszczędzanie pieniędzy. Tak samo jak nie wierzymy w oszczędzanie siebie dla kogoś. Robimy wszystko na 100 lub 0%. Wchodzi w to w pełni lub zwyczajnie nie ryzykujemy. Boimy się niepowodzenia, odrzucenia, tego, że coś się uda a my sobie z tym nie poradzimy. I będzie trzeba to robić dalej i dalej się starać.

Śnią się nam złe rzeczy, takie, które wymagają odpowiedzialności. Droga wycieczka na wczasy kupione 6 miesięcy wcześniej, droga w oddali bez zakrętu, dziecko, które trzeba przewinąć, scena, na której musimy wygłosić mowę. Rozstanie, które jest nieuniknione, przeprowadzka do innego mieszkania, rata za kredyt i samochód w leasingu.

Nie dbamy już o siebie jak kiedyś, nie planujemy razem życia i nie robimy tak, żeby żyło się nam najlepiej. Jesteśmy zmęczeni unikaniem odpowiedzialności i wyszukiwaniem kolejnych wymówek, żeby czegoś nie zrobić i nie dokończyć. Ale nikt z nas tego nie powie otwarcie, nie zrobimy żadnego ‚coming out’u. Będziemy żyć w narastającej frustracji i szukać u innych tego, z czym sami nie możemy się oswoić. Liczymy na to, że ktoś podejmie rękawice do walki z nami i naszymi obawami, tymczasem nikomu się nie chce.

Bo zawsze może być później. Bo zawsze może być lepiej. Bo zawsze może być bardziej odpowiedni moment na kolejny krok. Bo po co sobie mieszać w życiu, bo po co się starać.

Po co myśleć o przyszłości, skoro teraz żyje się nam względnie dobrze?

— Paulina Hofman w swoim wpisie "Boimy się odpowiedzialności"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate

August 04 2019

1440 d283 400
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey vianiskowo niskowo
8046 a4ac 400
Reposted fromEtnigos Etnigos vianiskowo niskowo

Nie ma przypadkowych spotkań i ludzie też nie stają na drodze naszego życia, ot tak. Każdy człowiek zostaje nam dany po coś, aby czymś nas ubogacić, dopełnić, coś pokazać czy uświadomić. Poprzez ludzi dostajemy od życia tysiące szans na to, aby stać się lepszym człowiekiem lub aby temu człowiekowi pokazać coś, czego on do tej pory nie dostrzegł.

— Monika A. Oleksa
Reposted fromnonperfect nonperfect vianiskowo niskowo

August 03 2019

Reposted frombluuu bluuu viasilkdreams silkdreams
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl